Trochę o pyramid microframework

W ciągu ostatnich kilku dni miałem okazję zapoznać się z nowym (dla mnie) web frameworkiem, kolejnym po web2py frameworkiem pythonowym. W ramach nowego podprojektu postanowiliśmy wykorzystać coś innego i wybór padł na microframework pyramid.

pyramid należy do dość specyficznej grupy frameworków, jest to tak zwany microframework, który oprócz tego, że korzystamy z pyramida nie wymaga niczego więcej. Nie narzuca od góry żadnej metody dostępu do danych, prezentacji, ani innych bibliotek. Kilka takich dostarcza, ale nie są one absolutnie do niczego potrzebne. Prezentuje kierunek, w którym od wersji 2.0 idzie symfony.

Dzięki tej budowie, nadaje się do tworzenia zarówno dużych aplikacji, jak i niewielkich, takich, które praktycznie nie mają wpływu na system (choć zawsze może się zdarzyć tak zwane Duże Zainteresowanie Aplikacją).

Prosta aplikacja w pyramidzie może zawierać się w jednym pliku:

from wsgiref.simple_server import make_server
from pyramid.config import Configurator
from pyramid.response import Response

def hello_world(request):
    return Response('Hello %(name)s!' % request.matchdict)

if __name__ == '__main__':
    config = Configurator()
    config.add_route('hello', '/hello/{name}')
    config.add_view(hello_world, route_name='hello')
    app = config.make_wsgi_app()
    server = make_server('0.0.0.0', 8080, app)
    server.serve_forever()

I wszystko to w 15 liniach. W kilku następnych postach postaram się przedstawić, jak stworzyć prostą aplikację razem ze znajomą strukturą plików (wiadomo, przyzwyczajenie).

Przy aplikacji w pracy używamy jeszcze sqlalchemy i szablonów mako, więc ich użycie też postaram się opisać. Jedno, czego nie użyliśmy, to paster. Pozwala przyspieszyć proces tworzenia aplikacji, ale postanowiliśmy zrobić wszystko ręcznie, żeby zobaczyć i zrozumieć trybiki pyramida od środka.

Na pewno jeszcze muszę się dokładniej przyjrzeć sqlalchemy, przydałaby się możliwość migracji schematu bazy danych. I rozejrzeć się za jjakimś ciekawym frameworkiem formularzy.

Komentarze

Comments powered by Disqus